„Mijają dni miesiące mija rok… .

„Mijają dni miesiące mija rok
Prawdziwe życie mija nas co krok
I z tym nam dobrze jest i nie jest
I niby nic nie dzieje się”… ,

śpiewa w swej uroczej piosence Andrzej Dąbrowski, tak właśnie minęło szybko sześć miesiecy z poważnym okładem od ostatniego wpisu, zaniedbałem się strasznie, podejmuję próbę uzupełnienia wiedzy za miniony okres. A swoją drogą w grudniu 2015 roku upłynęło sześć lat odkąd borykamy się z chorobą Eli, które minęły niemalże jak ten rok w piosence, a zarazem były najtrudniejszymi latami w życiu naszej rodziny.

Pierwsza  informacja o zebranych pieniądzach na rehabilitację dla Eli z 1% pit za rok 2014. Dzięki Waszemu sercu i wrażliwości zebraliśmy kwotę pozwalającą na rehabilitację ruchową i logopedyczną w 2016 roku. Wdzięczności naszej nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami. Wierzę, że Wasze dobro powróci  wielką falą miłości i szczęścia  w Waszych rodzinach.

Subtelne zmiany jakie zaszły u Eli w jej sprawnosci ruchowej dają nadzieję na przyszłość i motywują do poszukiwania nowych form rehabilitacji. Trochę zaniedbane zostało C-Eye, ale do tego powrócimy niebawem, zresztą Pani Ola nam obiecała… . Teraz właśnie bardzo wyraźnie widać efekty zapalenia mózgu do jakiego doszło w szpitalu, porażenie prawej strony ciała, zaś lewa jest coraz sprawniejsza.

Najważniejsze wydarzenie w rodzinie to urodzenie się wnuczki – Ani, Elizabeth z imionami obydwu babci. Przyszła na świat 10 pażdziernika i stała się ulubieńcem całej rodziny, jest cudowna i jest pierwszą wnuczką dla dziadków z każdej strony. Rośnie jak na drożdżach i obecnie jest z wizytą u dziadków w Polsce. Ela rozpłakała się, kiedy przynieśliśmy jej wnusię i płacze każdorazowo razem z nią.

To by było króciutko na tyle, i jak zwykle serdecznie proszę wszystkich tych którym los Eli jest bliski o dar kolejny 1% z rozliczenia podatku pit za 2015 rok. 

Na zbliżające się Święta Wielkanocne życzę wszystkim wielu łask Zmartwychwstałego Chrystusa!

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Cyber Oko … .

Przede wszystkim na początek tu i teraz pragnę z całego serca podziękować tym                   wszystkim , którzy wsparli nas na wszelkie możliwe sposoby i wspierają, to dzięki Wam ta rehabilitacja się udaje i możemy ją kontynuować na tak wysokim moim zdaniem poziomie.                      Zaniedbałem bardzo naszego Śpioszka, co za tym idzie Was jej wielbicieli i Czytelników na płaszczyźnie informacyjnej. Wiem, że często wchodzicie na naszą stronę i co za tym oczekujecie zapewne nowych informacji. Co prawda zbyt wielkie zmiany w minionym okresie nie miały miejsca, niemniej jednak  dzieje się… .                                                                    Ela dosć sugestywnie sygnalizuje potrzeby własne organizmu nie tolerując naszej opieszałości. Jeśli posiłek nie jest dość smaczny wtedy zamienia sie w plujkę lub przestaje jeść,  dając nam do zrozumienia, że nie jest to jej ulubione jedzonko.                                                W maju było wesele Michała i oczywiście Ela była jako pierwszy gość po Młodych, sprawowała się dzielnie,  około dwudziestej drugiej uznaliśmy że  najwyższy czas aby udała sie spać. Co sie dzieje, otóż nasza Ela narobiła krzyku i musiał wrócić na salę weselną, gdzie przebywała do północy z okładem, dzielnie znosząc hałas i trudy uroczystości. Potem spokojnie udała się do swojego pokoju, haha, protestów nie było.                                  W kwietniu zakupilismy Cyber Oko, „urządzenie , które wykorzystuje techniki śledzenia wzroku, analizy fal mózgowych EEG i komputerowego interfejsu zapachowego. Powstało po to, by maksymalnie zobiektywizować badania stanu ludzkiej świadomości, a także pomóc w prowadzeniu terapii pacjentów będących w śpiączce”? cytat z http://nauka.trojmiasto.pl/Oko-swiadomosci/.                                                                                            Pierwsze próby pracy  przeprowadziliśmy jeszcze przed zakupem C-Eye (ConsciousnessEye – Oko świadomości- tak urządzenie nazwali jego twórcy), otóż podczas próby Ela musiała wybrać z pośród obrazów kota i okulary wybrała kota, co wykonała poprawnie i poszła spać. Pracę na własnym urządzeniu rozpoczęliśmy w połowie maja, Ela na jednej z pierwszych sesji, w zakładce napoje-  wybrała prośbę o kawę, colę, w zakładce emocje wskazała,  że bardzo nas kocha, nieskromnie powiem, mnie samego zapewniała z 5 razy, w dalszej kolejności wskazała na potrzebę bycia w kościele, też wskazała na napis- moje cierpienie ma sens, od jakiegos czasu nie podejmuje prób odczytu, może ma to związek z obecną pogodą i co za tym idzie z samopoczuciem, zwyczajnie na widok załączonego Cyber Oka zamyka oczy i nie ma mnie.  Zainteresowanych  tematem C-Eye proszę o kontakt.                                                                                                                                                      Od lipca mamy bardzo miłą Panią Olę, neurologopedę która podjęła sie pracy z Elą, co miejmy nadzieję zaowocuje kolejnym krokiem naprzód w rehabilitacji Śpioszka.                         Jeśli chodzi o odżywianie,  zasadniczo Ela spożywa to samo co my z dużą ilością warzyw i owoców, do picia podajemy dwa razy dziennie specjalne mieszanki ziołowe kompoty, soki itp.,  trochę witamin i suplementów.                                                                                    Jak wspominałem w grudniu zeszłego roku zaczęłem trochę ruszać się, co doprowadziło do przebiegnięcia przez piszącego te słowa Półmaratonu Warszawskiego 29 marca, co do czasu i miejsce pominę, ale byłem, ukończyłem i do dziś żyję. Startowaliśmy z Mateuszem, stryjeczną siostrą Agnieszką i jej koleżankami w bardzo udanych koszulkach z napisami nawiazującymi do Eli i 1%. Jak są tego efekty dowiemy się w listopadzie.  Temat biegania oczywiście w formie mocno rekraacyjnej kontynuję nadal i bardzo polecam wszystkim, a głównie tym co mają siedzącą pracę. Podarujcie sobie 45 minut trzy razy w tygodniu, a przestaniecie odwiedzać wszelkiej maści doktorów, oczywiscie jeśli nie jest za późno!?                                                                                                                                                                   To tak szybko i w wielkim skrócie, pozdrawiam serdecznie stale zaglądających i tych co sporadycznie nas odwiedzają., do następnego razu… .

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O osteopatii… .

Od momentu rozpoczęcia pisania historii choroby mojej żony, kilkakrotnie wspominałem o osteopatii w rehabilitacji Eli, a głównie o opiekującym się nią już od trzech lat rehabilitancie Radku, który właśnie ukończył studia osteopatii zdając egzamin z wynikiem pozytywnym. „Osteopatia (zaliczana do medycyny niekonwencjonalnej) jest metodą, w której badanie manualne wykorzystywane jest do stawiania diagnozy i leczenia chorych. Osteopatia uznaje i akceptuje zależność pomiędzy ciałem, psychiką i umysłem zarówno w stanie określanym jako zdrowie jak i w stanie chorobowym. Traktuje ona ciało ludzkie jako całość zarówno w aspekcie strukturalnym jak i funkcjonalnym, zakłada ona, że organizm ludzki posiada zdolności do autoregulacji i przywracania homeostazy. Leczenie osteopatyczne jest więc ściśle powiązane z indukcją tychże mechanizmów.
Wskazania do osteopatii
Osteopatię można stosować w każdym wieku. Dysponując odpowiednim zasobem technik leczenia, Osteopata dostosowuje je do wieku i stanu pacjenta.
Ostre i przewlekłe zespoły bólowe układu kostno-stawowo-więzadłowo-mięśniowego (np. rwa kulszowa, rwa barkowa, dyskopatie, kręgozmyki, bóle kręgosłupa, bóle barku, bark zamrożony, zapalenie stożka rotatorów, łokieć tenisisty, golfisty, ostrogi piętowe, zmiany degeneracyjne dużych i małych stawów ( np. coxartrozy, gonartrozy), przeciążenia i napięcia więzadeł, kontuzje sportowe i zawodowe) i inne,
funkcjonalne schorzenia układu gastroenterologicznego, urologicznego, ginekologicznego, układu sercowo – naczyniowego i układu oddechowego,
bóle głowy u dzieci i dorosłych pochodzenia napięciowego, migreny,
stany pourazowe i powypadkowe u dzieci i dorosłych,
urazy okołoporodowe u dzieci, problemy z napięciem mięśniowym, kręcz karku,
kolki jelitowe, ulewania, zaburzenia oddźwiernikowe,
zaburzenia ssania i połykania, problemy logopedyczne u dzieci,
zaburzenia rozwoju koordynacji i psychomotoryki,
autyzm, M.P.D. ( mózgowe porażenie dziecięce), plagiocephalgie,
zespoły bólowe kobiet w ciąży i profilaktyka okołoporodowa,
bezpłodnosć idiopatyczna,
wady postawy ( skoliozy i inne),
stany napięciowe i uciskowe nerwów, powięzi, naczyń,
zespoły psychosomatyczne, lękowe i depresje,
przemęczenia i wyczerpania nerwowe, zaburzenia snu i nastroju,
ograniczenia ruchomości i mobilności w organizmie ( zrosty po operacjach, blizny, przykurcze)
zaparcia, problemy jelitowe (np. zespół jelita wrażliwego),
zawroty głowy, szumy w uszach,
problemy stomatologiczne ( zaburzenia zgryzu, bóle pochodzące ze stawu skroniowo – żuchwowego, bóle pochodzenia wiezadłowo – mięśniowego aparatu żucia),
problemy laryngologiczne (np. po operacji strun głosowych, chrypki, podrażnienia nerwy błędnego), neurologiczne ( SM, SLA, Parkinson, i inne), reumatologiczne ( ZZSK, RZS),
po operacjach chirurgicznych, neurochirurgicznych, kardiochirurgicznych,
i inne choroby o podłożu zaburzeń funkcjonalnych.”
Zaprawdę, jeśli masz dolegliwości z wymienionych powyżej udaj się do dobrego osteopaty. Zainteresowanym służę telefonem do Radka.

Tym, co jeszcze nie podjęli decyzji co zrobić z 1% zapłaconego podatku, Waszym bliskim i znajomym polecam:
dane do odpisu 1% z podatku pit-
KRS nr – 0000223111, koniecznie z dopiskiem-
LECZENIE I REHABILITACJA ELŻBIETY OSIAK

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

Minęło już pięć lat… .

Najpierw muszę przeprosić wszystkich co zaglądają tu częściej, za tak długą nieobecność „tekstową”. Przyczyn jest parę, głównie chyba zawiodła organizacja czasu . Od pierwszego października zeszłego roku rozpoczął pracę Mateusz, opiekował się Mamą przez prawie cztery lata i czynił to całkiem dobrze. Pozostaliśmy we dwoje z Marzeną, czasami wpada na weekend Łukasz i na parę godzin Mateusz. Zasadniczo minione cztery miesiące nie zaowocowały jakąś diametralną zmianą w naszym życiu, poza wspomnianą, rehabilitacja Eli odbywa się codziennie z wyjątkami świat i dni kiedy Radek nie może przybyć. Co do stanu zdrowia poprawiła się ogólna wytrzymałość, Ela jest mniej marudna podczas zajęć, choć ciągle wszystko zależy w dużej mierze od jej samopoczucia. Największy problem to utrzymujące się spastyczne napięcie , głównie prawej reki. Pisząc te słowa powinienem zacząć od przypomnienia, że to już pięć lat minęło od zachorowania naszej kochanej Eli- trzeciego grudnia zeszłego roku. Pięć lat ciągłej walki o jej powrót, pięć lat nieprzespanych nocy, pięć lat ciągłego stresu, każdy podejrzany oddech, kaszel podnoszą żołądek do gardła i tylko wielka miłość oraz ciepło, jakie nam darujecie wspierając nasz na wszelki możliwy sposób, dają nadzieję i siłę do pokonywania trudów dnia codziennego. I to by było dziś na tyle i choć powinienem od tego zacząć pragnę wszystkim naszym czytelnikom życzyć wyłącznie ciepłych dni przez cały 2015 rok.

A dla tych co jeszcze nie podjęli decyzji co zrobić z 1% zapłaconego podatku polecam:
dane do odpisu 1% z podatku pit-
KRS nr – 0000223111, koniecznie z dopiskiem-
LECZENIE I REHABILITACJA ELŻBIETY OSIAK

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Niniejszym… .

Niniejszym z opóźnieniem informuję Was wszystkich, którzy nas wspierają na wszelaki sposób, czytają a także tych co bliskiim jest los Eli, iż pozyskaliśmy wystarczające środki na rehabilitację na kolejny 2015 rok, za co dziękujemy serdecznie i gorąco. Mamy nadzieję, że poczynione dobro wróci do Was wielokrotnie. Jednocześnie z pewną nieśmiałoscią prosimy – nie zapomnijcie o nas przy kolejnym rozliczeniu podatku pit już w styczniu 2015 roku, wszystkie potrzebne dane są w zakładce 1%. Niebawem napiszę wiecej o stanie zdrowia Eli, o osteopatii… . Jeszcze raz dziekuję bardzo gorąco wszystkim!

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Lato mija… .

Lato mija, minęły już wakacje, za kilka dni skończy się dobre studentom, nam także szybko minął czas ostatniego miesiąca z okładem. Minęło także 25 sierpnia trzydzieści lat naszego pożycia małżeńskiego, ostanie cztery lata i trochę wiadomo z przejściami… . Kiedy pięć lat temu udało nam się w ramach jubileuszu odwiedzić nasze dzieci byliśmy pełni radości, był to nasz pierwszy wspólny wyjazd gdzieś tam, nie zdawaliśmy sobie sprawy z czekającej na nas wówczas niezbyt odległej przyszłości. Sierpień miesiąc kojarzący się jednym jako miesiąc bez alkoholu, innym zaś z pielgrzymkami Maryjnymi, gdzie też dołożyłem swój dar w intencji powrotu do zdrowia Eli i przeszedłem odcinek  z Łukowa do Woli Gułowskiej.                               Rehabilitacja Eli z każdym dniem według mojego osądu daje coraz bardziej wymierne zmiany, ciągle za wolne ale dające wciąż wielką nadzieję, rehabilitantka która przyjeżdża w ramach rehabilitacji NFZ także zauważyła  zmiany jakie zaszły w okresie od maja do sierpnia, zmniejszyła się spastyczność kończyn, zmienia się sprawność ogólna, poprawia się czas reakcji. Wszystko to nie byłoby możliwe bez „naszego nieocenionego  Radzia” który po każdym wyjeździe do szkoły wprowadza w życie zdobytą wiedzę, przynoszącą oczekiwane efekty.    Od października Mateusz idzie do pracy i cała opieka spada nas dwoje tzn. ja i Marzenka, mam nadzieję ze sprostamy temu wyzwaniu , co będzie jak zacznie żyć swoim życiem Marzenka …???,  wtedy już Ela nie będzie mieć wyjścia, będzie musiała stać się samodzielna, o sobie nie wspominam… .

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Daj nam wielkość serc… .

Od małego dziecka każdy z nas był uczony, a przynajmniej znacząca większość, zasad poprawnego zachowania, kultury bycia, kultury wysławiania się, właściwych relacji międzyludzkich opartych na wzajemnym szacunku, wrażliwości na krzywdę i zło w otoczeniu wokół nas. W każdym człowieku coś tam pozostało z tych wykładów,  z nauk rodziców, dziadków  w szkole, na lekcji religii  i wszystkich trudzących się nad wychowaniem każdej młodej osoby, i ci właśnie  którym w okresie edukacji i dorastania zaszczepiono jakieś zasady etyczne i moralne stanowią znakomitą większość naszego społeczeństwa, zdrową większość.                                                                                              Niestety ułamek naszego społeczeństwa mający w głębokim poważaniu wszelkie normy i zasady dobrego bytu, wychowania etc. etc. wyizolował się ze zdrowej grupy i przeszedł cichaczem do polityki, gdzie przecież nie istnieje absolutnie  żadne poszanowanie jakichkolwiek norm społecznych, na szczęście i tutaj istnieją wyjątki, ale one utwierdzają tylko o istocie problemu. Zaskakujące jest, że dajemy szansę wybierając te miernoty społeczne ulegając medialnym manipulacjom, chyba że prawdą jest fakt iż serwery obsługujące wybory znajdują się w jednym z sąsiednich państw.                                       Każdy sportowiec pragnący osiągnąć sukces w uprawianej dyscyplinie  buduje poza dobrą formą fizyczną, także motyw sukcesu we własnej psychice. Niestety drużyna Słońca Peru nie jest zmotywowana na sukces, jeżeli dwóch bardzo poważnych polityków wyraża opinię iż…”państwo polskie  istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje”… .Premier naszego rządu, on to jest szefem podległych mu ministrów jak wiadomo, udaje że nic się nie stało, panowie nic się nie stało, karawana jedzie dalej, niech przysłowiowe psy szczekają.                                                                                                                                                           I jak w krążącym w całym kraju dowcipie o małżeństwie, w którym mąż zdradzający żonę  zadaje pytanie swej połowicy, komu zależy na rozpadzie naszego związku, sprytnie przemilczając swe wybryki.                                                                                                                  Rządzącym polecam przypomnienie sobie wiersza , będącego w programie nauki języka polskiego w czasach edukacji naszego premiera  i  jego świty, wiersza którego w dzisiejszych podręcznikach trudno znaleźć, być może ze względu na budującą treść, może w ich zatwardziałych sercach istnieje odrobina honoru, patriotyzmu, zwykłej pokory wobec obywateli i ojczyzny i zachowają się jak prawdziwi mężczyźni, co to swą męskość okazują po tym jak kończą. Oby nie było za późno… .

Modlitwa- wiersz wielkiego poety Juliana Tuwima

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy